Tak naprawdę nie mam pomysłu nie tylko na tytuł, również na wstęp. Chwilę pomyślę i zaraz go napiszę. Poczekam na natchnienie, na pewno zaraz przyjdzie. Tymczasem pójdę wstawić pranie. Jeszcze tylko sprawdzę maila. Ech…ten wstęp. Co by tu napisać. Ale bym się kawy napiła… Szybka kawa i zaczynam pisanie. O czym to miałam pisać? Ach… o prokrastynacji. Trzeba przyznać, że to wyjątkowo ciężki przeciwnik. Też zdarza ci się z nią walczyć?

 

JESZCZE CHWILKA…

„Jest jak karta kredytowa. To świetna zabawa, a potem dostajesz rachunek”. Christopher Parker, brytyjski matematyk opisał istotę prokrastynacji w punkt. Mówiąc najprościej, jest to zwlekanie, odkładanie obowiązków na później, uciekanie od podejmowania decyzji, czy konfrontacji z różnymi trudnościami. To wyjątkowo niewdzięczne do wymówienia słowo, pochodzi od łacińskiego procrastinatio i oznacza po prostu odwlekanie. Na początku wydaje nam się, że rozwiązanie samo do nas przyjdzie. Usprawiedliwiamy się przed sobą, że przecież po prostu czekamy na natchnienie, na ten idealny moment, który na pewno zaraz się zjawi… Prokrastynacja przynosi chwilową ulgę, potem jednak zaczyna wywoływać stres i wyrzuty sumienia. Dobra informacja jest taka, że prokrastynacja to przypadłość bliższa raczej ludziom ambitnym, a nie leniuchom. W końcu, aby odkładać na później obowiązki i plany, trzeba je najpierw mieć! Dodatkowo, umiarkowana prokrastynacja sprawia, że robimy się bardziej kreatywni. Wzbogaca nas też o nowe pomysły i perspektywy. Mowa tu jednak o prokrastynacji umiarkowanej. Tak się jednak składa, że ta z którą najczęściej mamy do czynienia, jest raczej totalna, a nie umiarkowana.

 

SKĄD SIĘ WZIĘŁA TA PROKRASTYNACJA?

Podobno prokrastynacja jest całkiem powszechną przypadłością i powoli zaczyna być nazywana nową chorobą cywilizacyjną. Z badań wynika, że u co piątej osoby jest źródłem nieprzyjemności w pracy czy w szkole. Co ciekawe, może dotyczyć wszystkich dziedzin życia. Dotyka prawie wszystkich niezależnie od wieku, pochodzenia, płci czy statusu… Jej przyczyny są przeróżne.

Pierwszy powód ciągłego odwlekania wszystkiego, to najczęściej zwykły „mechanizm obronny”. Tak, tak, zgadza się. Twój organizm, odwlekając coś, przekładając na później, tak naprawdę cię broni. Na przykład przed odniesieniem porażki czy przed zrobieniem czegoś niewystarczająco dobrze. I tutaj kłania się wychowanie. Prokrastynacja częściej dotyka osoby, którym w dzieciństwie stawiano wysokie wymagania i wmawiano, że muszą być najlepsze. Teraz obraca się to przeciwko nim.

Drugi powód to duża potrzeba stymulacji. Niektórzy po prostu lepiej i efektywniej pracują pod wpływem stresu i silnych wrażeń. Odkładanie wykonania zadania na ostatnią chwilę, zapewnia im ten potrzebny zastrzyk adrenaliny.

Są też perfekcjoniści i ich przekonanie, że dopóki nie będą perfekcyjnie, w najmniejszym szczególe gotowi do działania, nie powinni się do niego nawet zabierać. Przygotowania pochłaniają im tyle energii i czasu, że nie starcza ich już na wykonanie głównego zadania.

Osoby skłonne do prokrastynacji rzadziej myślą o swojej przyszłości i ją planują. To oczywiste – jeśli nie masz żadnych bliżej określonych planów na przyszłość, nie masz również mniej lub bardziej rozrysowanego schematu ich realizacji. Dlatego nie obawiasz się prokrastynacji, no bo przecież nic nie zaburzy ona w twoim grafiku. A raczej… w jego braku.

Za prokrastynację możemy tez częściowo winić geny. W czasach prehistorycznych, impulsywne, nagłe działanie bez zastanowienia, często sprowadzało na naszych przodków nieszczęście. Dlatego wykształciła się w nas umiejętność odwlekania i pomijania niektórych spraw. Kiedyś, celem prokrastynacji było przetrwanie gatunku, dziś umiejętnie utrudnia nam ona życie.

 

ZNAJDŹ PRZYCZYNY PROKRASTYNACJI

Na szczęście nie jesteśmy z góry przegrani. Geny, wychowanie, charakter mogą oczywiście nam utrudniać zadanie, ale jest parę sposobów, aby nie dać się prokrastynacji. Oczywiście trzeba będzie za każdym razem włożyć wysiłek, ale po jakimś czasie schemat wejdzie nam w krew.

  • „Czemu wciąż odwlekam?”

Pierwszym krokiem jest znalezienie przyczyn zwlekania z działaniem. Trzeba szczerze odpowiedzieć sobie, czy powstrzymuje nas lęk przed porażką, czy uczucie niepewności, które towarzyszy zakończeniu jakiegoś etapu.

  • „To nie będzie trudne”

Jeśli przed podjęciem się jakiegokolwiek zadania, będziemy sobie wmawiać, że czeka nas ogrom pracy, wysiłek i same uciążliwości, wcale nie dziwmy się naszemu mózgowi, ze odpiera wykonanie jakiegoś zadania. Pesymizm zamieńmy na optymizm, albo chociaż realizm. Nie wyolbrzymiajmy, podejdźmy do tematu z uśmiechem i otwartym umysłem.

  • „Nie musi być idealnie”

Perfekcjoniści wolą czegoś nie zrobić niż zrobić to niewystarczająco dobrze. Nie od razu Rzym zbudowano. Niesłusznie wydaje ci się, że jeśli poświęcisz zadaniu choćby pięć minut, to tak naprawdę nie zrobisz nic wartościowego. Nie podchodź tak globalnie do tematu. Małe kroczki robione częściej mogą cię szybciej doprowadzić do celu niż dwa wielkie kroki zrobione z trudem.

 

6 SPOSOBÓW NA WALKĘ Z PROKRASTYNACJĄ

Chyba dosyć teorii. Teraz przedstawimy ci parę praktycznych sposobów, które ułatwią ci walkę z prokrastynacją:

  1. Rozpisuj zaplanowane zadania na kartce. Nie wystarczy jedno hasło. Każde wyzwanie, które może być dla ciebie powodem do prokrastynacji, rozpisz w punktach. Wypisz słowa klucze i zrób szczegółowy plan. Następnie wyobraź sobie to wszystko. Kiedy już jakieś zadanie zostanie zrobione, odhacz je z listy. Zobaczysz, jakie to miłe uczucie. Szybko zechcesz je poczuć znowu.
  2. Dzień zaczynaj od najtrudniejszego zadania czy obowiązku. To w końcu one pochłaniają najwięcej naszych myśli i energii. Jeśli wykonasz je już na początku, reszta dnia będzie zdecydowania przyjemniejsze i łatwiejsza, a ty bardziej zmotywowana.
  3. Określaj konkretny czas na wykonanie zadania. Naukowcy są zgodni: jeśli postawimy sobie czasową granicę na dane zobowiązane, szybciej zmobilizujemy się do jego wykonania.
  4. Myśl o szczegółach, a nie o ogóle. Podziel zadania na mniejsze sekwencje. Łatwiej i sprawniej zabierzesz się do zadania, które ma więcej cech charakterystycznych. Chyba sama widzisz, że jest duża różnica między komunikatem: „zadzwoń do hoteli nad morzem” a „zadzwoń do hoteli nad morzem, które mają sale zabaw dla dzieci, basen i są przyjazne dla zwierzaków”.
  5. Mów głośno o swoich planach – podobno publiczne zobowiązanie sprawia, że bardziej pilnujemy terminu wykonania zadania. Przede wszystkim chcemy wyjść na osoby godne zaufania, a po drugie, po co potem mierzyć się z niewygodnymi pytaniami.
  6. Nagradzaj się za każde terminowo wykonanie zadania. W walce z prokrastynacją trzeba być realistą. To naturalne, że potrzebujesz dodatkowej motywacji, aby działać. Ciekawą metodę zaproponował niejaki Leo Babauta. Nazwał ją „Sposobem 30:10”. Za każde 30 minut rzetelnie, ciągiem wykonanej pracy, podaruj sobie 10 minut robienia tego, co cię relaksuje – bez żadnych wyrzutów sumienia.

Szczegółowy plan działania mamy, chęci do zmian również. Walkę z prokrastynacją czas zacząć! W końcu, o ile prostsze byłoby wszystko, gdyby nie to ciągłe przekładanie i odwlekanie. Pamiętaj, że problem jest globalny i traktuj siebie łaskawie – doceniaj każdy swój mały sukces. Ja tymczasem pomyślę znowu o tytule do artykułu. Ale zanim to zrobię, jeszcze szybka kawa… 😊

 

Marysia Dąbrowska

Dziennikarka, absolwentka szkoły filmowej w Łodzi. Przez wiele lat pracowała w magazynie Joy, w którym prowadziła dział urody i pełniła obowiązki zastępcy redaktor naczelnej. Od ponad roku jej zainteresowania krążą bardziej wokół tematów macierzyńskich. Uwielbia gotować i jeść. Planować podróże i podróżować. A także czytać książki, najchętniej swojemu synkowi.

Dodaj komentarz

Chcemy być z Tobą w stałym kontakcie.

Zostaw swojego maila, aby otrzymać darmowe inspiracje, informacje o naszych akcjach, promocjach i najnowszych postach.

Subskrybując newsletter wyrażasz zgodę na przetwarzanie podanych danych i otrzymywanie od mamawokolicy.pl informacji handlowych.