Hallow’en – święto Wszystkich Świętych

Skąd właściwie pochodzi Halloween? Co oznacza nazwa tego święta?

Nazwa Halloween jest prawdopodobnie skrótem angielskiej nazwy All Hallows’ Eve, który oznacza wigilię Wszystkich Świętych. Halloween, pisane też jako Hallowe’en to skrócona fraza All Hallow Even (hallows – święci). Z czasem opuszczono pierwszy człon All, a Hallow Even połączono do Hallowe’en. Angielska nazwa w znanej dziś formie  „Halloween” po raz pierwszy pojawia się w druku w XVIII wieku.

Święto Halloween wywodzi się z celtyckiego święta Samhain, które oznaczało koniec czasu zbiorów (pożegnanie lata) i początek zimy (powitanie zimy). Obchodzone u schyłku jesieni było symbolicznym momentem przejścia między ciepłym latem a ponurą zimą.

Według kulturoznawców święto to obchodzono już 2 tysiące lat temu na terenie Anglii, Irlandii, Szkocji, Walii i Francji.

Celtowie wierzyli też, że ostatni dzień roku (według ich kalendarza był to 31 października) to most do świata zmarłych, a duchy zmarłych i demony odwiedzają ziemię częściej niż zwykle w tym okresie. Druidzi (kapłani celtyccy) przekonywali, iż w dzień Samhain zacierała się granica między zaświatami a światem ludzi żyjących, zaś duchom, zarówno złym, jak i dobrym, łatwiej było się przedostać do świata żywych.

Duchy przodków czczono i zapraszano do domów, złe duchy zaś odstraszano. Sądzi się, że właśnie z potrzeby odstraszania złych duchów wywodzi się zwyczaj przebierania się w ten dzień w dziwaczne stroje i zakładania masek. Innym powodem przebrań Hallowenowych  może być wiara Celtów, że w dniu Samhain dusze umarłych wracają na ziemię, poszukując osób, w których ciele mogłyby zamieszkać przez następny rok. Gdy opuszczano dom przebierano się więc za żebraków, by zniechęcić duchy do zasiedlania ubogiego ciała.

Ważnym elementem obchodów Samhain było również palenie ognisk. Na ołtarzach poświęcano bogowi resztki plonów, zwierzęta i ludzi. W ten sposób  chciano dodać słońcu sił do walki z ciemnością i chłodem. Ogniska palono z dala od domów. Błąkającym się duszom wystawiano jedzenie – co upodabnia ten obrzęd do słowiańskich Dziadów.

Wielu ludzi postrzega Halloween jako święto amerykańskie. Jednak do Stanów Zjednoczonych obyczaje te trafiły dopiero w XIX wieku, wraz z masową emigracją Irlandczyków na kontynent amerykański. Z czasem zmieszały się  z podobnymi zwyczajami emigrantów z Wielkiej Brytanii i Niemiec, a także Afryki i innych rejonów świata.

2

31 października 1920 roku, w mieście Anoka w stanie Minnesota, odbyła się pierwsza w Stanach Zjednoczonych parada z okazji Halloween. Uczestnikami parady byli mieszkańcy, przebrani w kolorowe stroje popularnych postaci. W kolejnych latach pochód organizowano corocznie 31 października. W 1937 roku Anokę ogłoszono światową stolicą Halloween.

W XX wieku Halloween stało się drugim co do popularności świętem w USA. W 2014 roku mieszkańcy Stanów Zjednoczonych wydali na halloweenowe słodkości, przebrania i dekoracje do domu prawie 6 miliardów dolarów! Huczniej Amerykanie obchodzą tylko Boże Narodzenie.

W drugiej połowie XX wieku święto trafiło do zachodniej Europy, a po upadku żelaznej kurtyny także do Europy środkowej i wschodniej. Święto Halloween w Polsce pojawiło się w latach 90. XX wieku.

Głównym symbolem Halloween  jest wydrążona i podświetlona od środka dynia z wyszczerbionymi zębami  zwana Jack-o’-lantern („Jack z lampionem”). Nazwa pochodzi z irlandzkiej legendy, w której  Jack  wracając nocą z baru do domu  spotkał diabła. Przebiegle nakłonił go, żeby ten się wspiął na drzewo, a potem na korze wyrył znak krzyża i tym samym uwięził diabła na drzewie. Jack zawarł z nim pakt, że nigdy nie dostanie jego duszy, więc całe życie balował do woli. Niestety, po śmierci nie wpuszczono Jacka do nieba, a zgodnie z umową, diabeł z piekła też go wygonił, rzucając w niego rozżarzonym węglem. Żeby nie zmarznąć, Jack włożył węgielek do pustej rzepy i od tego czasu, Jack i jego lampion wędrują po świecie, szukając spoczynku.

3

Innym, nie mniej popularnym symbolem święta jest zabawa „cukierek albo psikus” (ang. trick or treat). Dzieci przebierają się za czarownice, chochliki, potwory, duchy lub wróżki i chodzą od domu do domu mówiąc „cukierek albo psikus”. To znaczy, że jeśli nie dostaną słodyczy, zrobią jakąś psotę: posmarują mydłem okna, włożą szpilkę do dzwonka u drzwi, wyleją wodę lub posypią drzwi mąka.

Rodowód tej tradycji sięga również historii Celtów, którzy próbowali obłaskawić złe duchy za pomocą słodyczy. Później Kościół zachęcał wiernych, żeby w wigilię Wszystkich Świętych chodzili od domu do domu i prosili o coś do jedzenia, oferując w zamian modlitwę za zmarłych. Treat nie oznacza wcale nic słodkiego, tylko po prostu jakiś przysmak.

Dodaj komentarz

Chcemy być z Tobą w stałym kontakcie.

Zostaw swojego maila, aby otrzymać darmowe inspiracje, informacje o naszych akcjach, promocjach i najnowszych postach.

Subskrybując newsletter wyrażasz zgodę na przetwarzanie podanych danych i otrzymywanie od mamawokolicy.pl informacji handlowych.