WSZYSTKIEGO NAJSŁODSZEGO, KUBUSIU!

W zeszłym roku skończył 91 lat, ale nic się nie zmienił. Wciąż to ten sam, poczciwy, sympatyczny, odrobinę naiwny Kubuś Puchatek „o małym rozumku”,  wielkim sercu i równie wielkiej słabości do miodu. Nie starzeje się ani on, ani jego piękna życiowa filozofia. Dziś obchodzi swój dzień. Poznajmy go lepiej. Czego nas nauczył i czemu nam się nigdy nie znudzi?

DAWNO, DAWNO TEMU…

Pierwsza książka o przygodach Kubusia Puchatka została wydana w 1926 roku. Ale historia zaczyna się dużo wcześniej, w 1914 roku w czasie pierwszej wojny światowej. Pewien kanadyjski weterynarz, przebywający na froncie w Europie, za 20 dolarów odkupił od myśliwego niedźwiedzia. Zaopiekował się nim i nazwał go Winnie. Miś stał się maskotką całego oddziału, niestety dla własnego bezpieczeństwa musiał rozstać się z lekarzem i został oddany do londyńskiego zoo. Tam, wiele lat późnie,j ujrzał go czteroletni Christopher Robin Milne. Odwiedzał go bardzo często i zapałał do niego sympatią tak ogromną, że nazwał na cześć niedźwiadka swoją maskotkę. Maskotkę zakupioną przez rodziców w słynnym londyńskim domu towarowym Harrods (czym Harrods będzie się później regularnie chwalić). Silna więź chłopca z pluszakiem zainspirowała jego tatę, Alana Alexandra Milne’a do stworzenia postaci Kubusia. I tak właśnie powstał świat przyjaciół ze Stumilowego Lasu. A.A. Milne dziś obchodziłby swoje urodziny, dlatego właśnie 18 stycznia, to Międzynarodowy Dzień Kubusia Puchatka.

PUCHATEK BYŁA KOBIETĄ?

I tu pierwsza niespodzianka! Winnie, niedźwiedź z londyńskiego zoo była dziewczynką. Przyzwyczailiśmy się, że Kubuś to niedźwiadek płci męskiej. Natomiast w angielskim pierwowzorze, płeć Kubusia Puchatka nie była ani istotna, ani jednoznaczna. Imię „Winnie” jest w języku angielskim zarówno żeńskie, jak i męskie. To polskie tłumaczenie, autorstwa Ireny Tuwim (siostry Juliana!) z 1938 roku, zrobiło z Winnie Kubusia. Przy okazji, pozbawiło nieco powieść zabawnej dwuznaczności, typowego absurdalnego angielskiego humoru i słodkiej koślawości, które charakteryzowały wypowiedzi angielskiego Puchatka. Zdaniem profesor Moniki Adamczyk-Garbowskiej, literaturoznawczyni i specjalistki w zakresie literatury amerykańskiej i porównawczej, „Kubuś Puchatek”, na którym wychowały się miliony Polaków, to w zasadzie adaptacja powieści Milne’a, a nie tłumaczenie. Właśnie z tego powodu, postanowiła w 1986 roku wydać swoją własną wersję powieści Milne’a, bliższą oryginalnemu założeniu. „Fredzia Phi-Phi” wywołała narodową dyskusję, a jej autorka została wyśmiana i nazwana niedouczoną feministką. Żeńskie imię dla misia? To mieszanie dzieciom w głowach! Skandal! I w dodatku Fredzia? A zdaniem autorki, Fredzi zdecydowanie bliżej do Winnie (Winifreda to kanadyjskie, popularne swego czasu imię w Kanadzie.) niż Kubusiowi. Nowe imiona, a raczej bardziej zbliżone do oryginalnych, zyskali też przyjaciele Kubusia…czy raczej Fredzi. Kłapouchy został nazwany Iijaa, Kangurzyca – Kanga, Maleństwo – Gurek, a zamiast Słonia wystąpił Soń. Tylko Prosiaczek został Prosiaczkiem. Fredzia rozpalała krytyków w kraju i za granicą. A debaty nad jej domniemaną, zmienioną płcią, były zdaniem wielu literaturoznawców i tłumaczy, największą batalią o przekład w dziejach polskiej literatury!

KUBUŚ CELEBRYTA

Puchatek to ukochany dziecięcy bohater wszech czasów. W brytyjskich ankietach, od niedawna wyprzedza go jedynie Harry Potter. Kubuś ma swoją osobistą gwiazdę na hollywoodzkim bulwarze Walk of Fame, a w Warszawie posiada własną ulicę. W 1972 roku, podczas amerykańskiej kampanii prezydenckiej, Disney zaproponował go nawet na kandydata na prezydenta. Książki z jego przygodami zostały przetłumaczone już na ponad 50 języków, w tym jidysz, esperanto, afrykanerski, a ostatnio również na kaszubski! W tej wersji nosi imię Miedzwiedk Pufetk albo Winia Pufetka. Gdyby Kubuś Puchatek był prawdziwą osobą, najprawdopodobniej, co roku łapałby się na podium najbogatszych ludzi świata. Ogromne pieniądze przyniósł nie tylko A.A. Milne’owi, którego swoją drogą, zaszufladkował na całe życie, jako autora jednej książki dla dzieci. Producenci Disneya, odkupując prawa do ekranizacji Kubusia, zrobili interes życia. Filmy, książeczki, ubranka, gry, naczynia, gadżety dla niemowląt, kosmetyki (w tym perfumy dla dzieci!), parki rozrywki. Wszystko, co Puchatek firmuje swoją osobą, to gwarancja sukcesu. Ale nie o pieniądze przecież chodzi…

Puchatek to ukochany dziecięcy bohater wszech czasów. W brytyjskich ankietach, od niedawna wyprzedza go jedynie Harry Potter. Kubuś ma swoją osobistą gwiazdę na hollywoodzkim bulwarze Walk of Fame, a w Warszawie posiada własną ulicę. W 1972 roku, podczas amerykańskiej kampanii prezydenckiej, Disney zaproponował go nawet na kandydata na prezydenta. Książki z jego przygodami zostały przetłumaczone już na ponad 50 języków, w tym jidysz, esperanto, afrykanerski, a ostatnio również na kaszubski! W tej wersji nosi imię Miedzwiedk Pufetk albo Winia Pufetka. Gdyby Kubuś Puchatek był prawdziwą osobą, najprawdopodobniej, co roku łapałby się na podium najbogatszych ludzi świata. Ogromne pieniądze przyniósł nie tylko A.A. Milne’owi, którego swoją drogą, zaszufladkował na całe życie, jako autora jednej książki dla dzieci. Producenci Disneya, odkupując prawa do ekranizacji Kubusia, zrobili interes życia. Filmy, książeczki, ubranka, gry, naczynia, gadżety dla niemowląt, kosmetyki (w tym perfumy dla dzieci!), parki rozrywki. Wszystko, co Puchatek firmuje swoją osobą, to gwarancja sukcesu. Ale nie o pieniądze przecież chodzi…

Kubuś Puchatek - pluszak

PROSTO I NA TEMAT

Puchatek jest szczerze kochany przez dzieci i rodziców. Na czym, więc polega jego fenomen? Dlaczego nigdy się nie nudzi i zawsze wzbudza uśmiech? Powodów jest kilka. Świat przyjaciół ze Stumilowego Lasu, to świat oparty na prostych, uniwersalnych wartościach. Kubuś i jego przyjaciele są prostolinijni, lojalni, po prostu dobrzy. Nie komplikują swojego świata, odnoszą się do siebie z szacunkiem, bez problemu wskazują, co jest dobre a co złe. W szalenie łatwy sposób nazywają świat i swoje emocje. Potrafią celebrować chwile, uczą, że życie to nie tylko wielkie rzeczy. To również, a nawet przede wszystkim, małe rzeczy. Trzeba przyznać, że w dzisiejszym, szalonym, skomplikowanym świecie, takie wartości i taka filozofia życia, to coś za czym tęsknimy. Co ciekawe, Puchatka i jego przyjaciół kochamy mimo wszystkich ich wad: łakomstwa i tchórzliwości Kubusia, wiecznie zlęknionego Prosiaczka, narzekającego na wszystko Kłapouchego, czy nadmiernie rozbrykanego Tygryska. To też ważny morał – warto pokochać swoje niedoskonałości i nie próbować zmieniać ich na siłę dla otoczenia. Jeśli ktoś ma nas pokochać, pokocha również nasze wady.

Kubuś Puchatek - bajka

Na koniec poznajcie dziesięć naszych ulubionych cytatów Puchatka, które są chyba najlepszym dowodem na to, że jest to miś… o bardzo dużym rozumku! Wszystkiego najlepszego, Kubusiu, dzięki, że jesteś!

  1. „– Kubusiu, jak się pisze MIŁOŚĆ?
    – Prosiaczku, MIŁOŚĆ się nie pisze, MIŁOŚĆ się czuje”
  2. „Rzeki wiedzą, że nie ma pośpiechu. Wszyscy zmierzamy w tym samym kierunku.”
  3. „Miłość to czasem kilka kroków w tył, aby uszczęśliwić osobę, którą kochasz.”
  4. „Dzień bez przyjaciela jest jak dzbanek, w którym nie ma nawet kropelki miodu.
  5. „– Jaki dziś dzień? – zapytał Puchatek.
    – Dziś – odpowiedział Prosiaczek. Na to Puchatek:
    – To mój ulubiony dzień.”
  6. „Sztuka dawania podarunku polega na tym, aby ofiarować coś, czego nie można kupić w żadnym sklepie.”
  7. „Pamiętaj, ze chwasty też są kwiatami.”
  8. „Nie możesz stanąć w jednym punkcie w lesie i czekać aż inni do Ciebie przyjdą. Sam musisz do nich czasem wyjść.”
  9. „Jeżeli osoba, z którą rozmawiasz, zdaje się Ciebie nie słuchać, bądź cierpliwy. Być może ma po prostu mały kłaczek w uchu.”
  10. „Jestem szczęściarzem, bo mam kogoś, kto sprawia, że ciężko jest mi powiedzieć ‘do widzenia’.”

Marysia Dąbrowska

Dziennikarka, absolwentka szkoły filmowej w Łodzi. Przez wiele lat pracowała w magazynie Joy, w którym prowadziła dział urody i pełniła obowiązki zastępcy redaktor naczelnej. Od ponad roku jej zainteresowania krążą bardziej wokół tematów macierzyńskich. Uwielbia gotować i jeść. Planować podróże i podróżować. A także czytać książki, najchętniej swojemu synkowi.

Dodaj komentarz

Chcemy być z Tobą w stałym kontakcie.

Zostaw swojego maila, aby otrzymać darmowe inspiracje, informacje o naszych akcjach, promocjach i najnowszych postach.

Subskrybując newsletter wyrażasz zgodę na przetwarzanie podanych danych i otrzymywanie od mamawokolicy.pl informacji handlowych.